Tygodnik Podlaski nr 222 (391)

Tygodnik Podlaski nr 222 (391)
Pobierz PDF Archiwum PDF
 
 

GWIAZDKOWY „PREZENT” 4.01.2019

GWIAZDKOWY „PREZENT”

Bialscy radni znieśli na przedświątecznej sesji wprowadzony w ubiegłym roku zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych. Zwiększyli też limit zezwoleń na jego sprzedaż. To – zdaniem części bialskich rajców – powrót do normalności. Czy aby na pewno? – Nieładnie. Tylko bialczanie są za ciemni na pozywanie UM odnośnie tej decyzji – komentuje jeden z internautów.

Bialscy radni znieśli na przedświątecznej sesji znieśli wprowadzony w ubiegłym roku zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych w godz. 22-6. Za uchyleniem zakazu głosowało piętnastu, czterech było przeciwnych, dwóch wstrzymało się od głosu. Zwolennicy zniesienia nocnej prohibicji argumentowali m.in., że jest to powrót do normalności, realizacja oczekiwań wielu tysięcy bialczan, a z alkoholizmem należy walczy nie zakazami, ale edukacją. Tymczasem ustawa o wychowaniu w trzeźwości nakłada m.in. i na samorządy obowiązek zmniejszania dostępności alkoholu.

Zatrważające statystyki

Już Ignacy Krasicki uważał pijaństwo za jednych z polskich przywar. Generał SS Jürgen Stroop opowiadał dzielącemu z nim celę w mokotowskim więzieniu AK-owcowi Kazimierzowi Moczarskiemu o wynikach badań niemieckich uczonych. W okresie II wojny światowej wyliczyli oni, że doprowadzić do degeneracji narodu polskiego najprościej można poprzez zwiększenie spożycia alkoholu do 9,5 l czystego spirytusu na głowę statystycznego Polaka. Tymczasem obecnie pijemy coraz więcej i zaczynamy to robić w coraz młodszym wieku. Według niektórych statystyk spożywamy w przeliczeniu ok. 11 l czystego spirytusu na głowę rocznie!

Alkoholizm

Mówi Andrzej, znany aktor, który duże role filmowe zaczął; dostawać jeszcze będąc studentem szkoły teatralnej. – Zacząłem pić okazjonalnie jeszcze w liceum, z czasem – coraz więcej i coraz częściej, wreszcie – codziennie. Propozycje ról przestały napływać, żona odeszła. Gdy skończyły się pieniądze rezydowałem w kanale ciepłowniczym, ale alkoholikowi nie wytłumaczysz, że jest chory, jeśli sam tego nie zrozumie. Po dwóch latach zrozumiałem. Powiedziałem sobie: dziś nie wypiję i choć od 30 lat powtarzam te słowa zaraz po przebudzeniu zdaję sobie sprawę, że chorym będę do końca życia. Jeden z moich przyjaciół 10-lecie abstynencji uczcił piwem bezalkoholowym, a po 3 miesiącach wrócił do nałogu i dołączył do setek tysięcy tych, którzy zamieniają życie swoich rodzin w piekło.

A może pozew?

Wśród komentarzy internautów dotyczących decyzji bialskich radnych znajdujemy zadziwiająco wiele głosów sprzeciwu. Jeden z nich pisze wręcz: „Nieładnie. Tylko bialczanie są za ciemni na pozywanie UM odnośnie tej decyzji”. A może jednak się tacy znajdą?

powrót

Dodaj komentarz 
Zawiadom mnie o nowych komentarzach
 
 
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.