Tygodnik Podlaski nr 217 (386)

Tygodnik Podlaski nr 217 (386)
Pobierz PDF Archiwum PDF
 
 

13 MEDALI BIALSKICH MORSÓW 28.12.2018

13 MEDALI BIALSKICH MORSÓW

Worek medali przywieźli miłośnicy pływania w zimnej wodzie z Bialskiego Klubu Morsa/Masters Team Biała Podlaska. Cztery złote, trzy srebrne i jeden brązowy zdobyli w Otwartych Mistrzostwach Mińska i Białorusi, a dwa złote i trzy brązowe w Mistrzostwach Polski w Świętochłowicach.

Ściganie w chłodnej wodzie dla nich to nie tylko sport, ale i sposób na zdrowe życie. Na Białorusi dwa złote medale i jeden srebrny padły łupem Ryszarda Sowy. W kategorii 30-40-latków, wygrał on wyścigi na 100 m. stylem klasycznym i 200 m. dowolnym, na dystansie 450 m. stylem dowolnym był drugi. Rafał Miszkiniuk w tej samej kategorii wiekowej wygrał 200 m. stylem klasycznym oraz był drugi na 100 m. Grzegorz Kucharuk był bezkonkurencyjny na 200 m. stylem dowolnym oraz drugi na 50 m. Cała trójka oraz Katrina Volskaya (Białoruś) wywalczyli brąz w sztafecie 4x25 m. Zawody odbyły się na zamarzniętym jeziorze Kosomolskim, tory dla pływaków wycięto w lodzie.

Otwarte Mistrzostwa Polski odbyły się na odkrytym basenie w Świętochłowicach Najlepiej wypadł Michał Jagiełło. Wygrał on 50 m. stylem dowolnym i sztafetę 4x50 m. Ryszard Sowa zajął trzecie miejsca na 500 m. stylem dowolnym i w sztafecie 4x50 m. Rafał Miszkiniuk był trzeci w sztafecie 4x50 m.

Nudziło im się stanie w wodzie

Gdy woda zamarza na powierzchni, a pod lodem ma 1 stopień ciepła, oni robią przeręble nie tylko po to, by jak klasyczne Morsy wykąpać się, ale by się ścigać. Zaczęło się od tego, że Ryszardowi przestało wystarczać „zwykłe” morsowanie. Wpadł na trop dopiero rodzącej się, ale i zyskującej coraz większą popularność ekstremalnej dyscypliny sportu – pływania w zimnej wodzie. Wciągnął do zabawy kolegów i święcą pierwsze sukcesy nie tylko w Polsce, ale i na arenie międzynarodowej. Na co dzień nasi bohaterowie trenują w Krznie.

Zdrowa pasja

Pływanie w zimnej wodzie to dla nich przede wszystkim pasja i oderwanie od codzienności. Ma ono też – podobnie jak „zwykłe” morsowanie i inne zalety – zdrowotne. Twierdzą, że nie pamiętają kiedy ostatni raz byli przeziębieni, cierpieli na anginę czy wysoką gorączkę.

Plany na przyszłość

Grupa bialskich „zimnych pływaków” chce przede wszystkim zarażać kolejnych ludzi tą wspaniałą zabawą. Wyczyn, medale, sukcesy cieszą, ale są tylko dodatkiem do nadrzędnej idei: robienia w życiu czegoś niezwykłego, jak mówią. Nie udał im się co prawda wypad na pływanie w jaskiniach, ale w planach mają kolejne zawody w Anglii, Belgi i ponownie nas Białorusi.

powrót

Dodaj komentarz 
Zawiadom mnie o nowych komentarzach
 
 
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.