Tygodnik Podlaski nr 190 (359)

Tygodnik Podlaski nr 190 (359)
Pobierz PDF Archiwum PDF
 
 

Recepta na szczęście 16.04.2018 autor: Anna Chodyka

Recepta na szczęście

Jak wygrać szczęście? – wykład na ten temat poprowadził 9 kwietnia w Białej Podlaskiej Jacek Pulikowski, autor licznych publikacji, od lat zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin i Poradnictwo Rodzinne.

Co jest celem życia na ziemi? – spytał na początku spotkania Jacek Pulikowski i po chwili milczenia, odpowiedział: – Człowiek jest stworzony by być szczęśliwym. Obalił wiele mitów, jakie łączą się z postrzeganiem szczęścia: – Szczęście zawsze zależy od naszego trudu. Ludzie często popełniają błąd sądząc, że mogą zdobyć szczęście bez wysiłku albo o takim marząc. Takie marzenie jest chybione, więc pojawia się frustracja. Pulikowski zaznaczył, iż żeby trafić do szczęścia, trzeba szukać go tam, gdzie ono jest. I oparł się o metaforę: – Znajomy ksiądz powtarza, jak widzisz dwie drogi i jedna z nich jest trudniejsza, to wybierz tę trudniejszą bo ona niemal na pewno okaże się lepsza.

Odniósł się także do kłamstw powtarzanych w mass mediach np. przez celebrytów: – Hasło „Rób ta co chce ta” jest bardzo zwodnicze.

„Rób ta co chce ta” – złudne kłamstwo

Obecnie funkcjonujemy w medialnym szumie, przez to trudno kierować się rozumem. Np. porządny mężczyzna żyje w wierności z żoną, i będzie tak do końca życia, ale gdzieś pojawia się myśl: – Ci, nieporządni mają lepiej. Niektórzy wierzą, że łajdactwo jest fajne. Jest to jedna z wielu, nachalnie nam wmawianych „prawd” tego świata. Przypomina też opinie krążące wśród ateistów: – Oczywiście, katolikowi nic nie wolno. Biedak! I tłumaczy ich złudność: – Jednak jeżeli dostaję drogowskazy czego mam nie robić, by siebie nie zniszczyć – to jest dobrodziejstwo, a nie zniewolenie. Świat wmawia nam, że jak będziemy zabiegać o przyjemność, bogacić się to będziemy szczęśliwi, a to nie prawda!

Szczęście znajdź tu i teraz

Podkreślał też, iż składamy się jako ludzie ze sfery psychicznej, cielesnej i duchowej. Rozwiewał wątpliwości: – W wymiarze ciała można odczuć przyjemność, nic więcej, nie zmienia się ona w szczęście, przeciwnie – przejada się. Piętro wyżej jest zadowolenie ze spełnienia swoich planów, myśli, oczekiwań. Człowiek jest zadowolony, kiedy spełniają się marzenia. Na tym bazują oszuści, mówiąc: – Będziesz szczęśliwy, jeśli zrobisz karierę! Będzie trudno, musisz zacisnąć pasa, ale na końcu… Bardzo wielu ludzi goni za czymś, nie bardzo wiedząc za czym, robiąc pieniądze bo one „kiedyś” mają im dać szczęście. Pulikowski daje prostą receptę: – Należy cieszyć się szczęściem w tych warunkach, jakie mamy. Odkładanie szczęścia na „zaś” może rozbić rodzinę, może doprowadzić do zagubienia w życiu dzieci, może zrujnować wszystko.

Jedyne trwałe szczęście daje…

Jakie mamy możliwości by zbliżyć się do szczęścia? – pyta specjalista od relacji. I tłumaczy: – Możemy zbliżać do szczęścia poprzez rozwój duchowy i w kontakcie z istotami, które również mają wymiar duchowy. Wierzący mają lepiej, bo wierzą w istotę czysto duchową – Boga, a niewierzący mają trudniej, bo mają tylko ludzi. To są jedyne źródła szczęścia człowieka. Dodaje: – Relacja z Bogiem jest na tyle cudowna, że tam jedna strona nigdy nie nawala. W relacjach ludzkich nawet w najlepszych małżeństwach zawsze obie strony nawalają, bardziej lub mniej. Stąd warto się zastanowić ile czasu poświęcam na tę relację? Benedyktyni poświęcają osiem godzin na modlitwę, osiem na pracę i osiem na odpoczynek. Czy ktoś zna nieszczęśliwego benedyktyna? – śmieje się i nie każde długo czekać na odpowiedź: – Ja nie, a znam paru. 

powrót

Dodaj komentarz 
Zawiadom mnie o nowych komentarzach
 
 
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.