Tygodnik Podlaski nr 251 (420)

Tygodnik Podlaski nr 251 (420)
Pobierz PDF Archiwum PDF
 
 

Haidar składa pozew, Sosnowski donosi do PKW. A my nie damy się uciszyć! 1.10.2019 autor: Piotr Filipczyk

Haidar składa pozew, Sosnowski donosi do PKW. A my nie damy się uciszyć!

Riad Haidar się wściekł, bo zacytowaliśmy w Tygodniku Podlaskim jego słowa z występu w RMF FM, gdzie raczył stwierdzić, że popiera legalizację związków partnerskich i adopcję dzieci przez pary homoseksualistów. Kandydat KO grozi nam teraz procesem. Obrażony jest także Sławomir Sosnowski – jemu z kolei nie podoba się m.in. umieszczenie w TP zdjęcia, na którym stoi razem z Haidarem. Panowie, trochę powagi. Czy my Was zmusiliśmy do chodzenia po radiach? Czy nie wiecie, co mówicie? Czy to my kazaliśmy Wam pozować do wspólnych zdjęć? A może to w redakcji Tygodnika Podlaskiego narodził się plan, żebyście się nawzajem popierali, mimo że podobno macie tak różne poglądy?

Riad Haidar sugeruje, że artykuł, w którym cytowaliśmy to, co powiedział w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF a może także teksty o tym, iż nie wypowiada się on zbyt często na sesjach sejmiku to atak za to, że jemu, Haidarowi, „udało się wygrać z pewnym układem w Białej Podlaskiej i rozwalić grupę rządzących w naszym mieście”. Wydaje się, że doktor Haidar ma na myśli zwycięstwo Michała Litwiniuka, obecnego prezydenta Białej Podlaskiej (on sam przecież w wyborach na prezydenta miasta nie startował).

Na konferencji prasowej Haidar stwierdził, że złożył pozew przeciwko redaktorowi naczelnemu i wydawcy TP.

- Nie mogę na to pozwolić, że człowiek jest opluwany, traktowany jakby nic nie zrobił dla tego społeczeństwa. Ja w imieniu Państwa to złożyłem, w obronie waszych uczuć i waszego stanowiska wobec mojej osoby – gorączkował się Haidar.

Rozmowy Haidara z Robertem Mazurkiem mogą Państwo posłuchać [TUTAJ] 

Stenogramy z (bardzo nielicznymi) wypowiedziami Haidara na sesjach sejmiku wojewódzkiego można z kolei przejrzeć na stronie internetowej sejmiku – każdy ma do nich dostęp i każdy może sprawdzić, że napisaliśmy prawdę.  

Z kolei kandydata na senatora Sławomira Sosnowskiego wzburzył fakt, że na okładce ostatniego TP umieściliśmy zdjęcie, na którym stoi wraz z Riadem Haidarem. To zdjęcie z oficjalnego profilu Facebookowego Haidara, zrobione na konferencji prasowej, gdzie panowie wzajemnie udzielili sobie poparcia.

- Próbuje się mnie identyfikować i utożsamiać, ze słowami które u redaktora Mazurka wypowiedział mój znajomy-przyjaciel Riad Haidar. Pokazuje się również zdjęcia, gdzie towarzysko zrobiliśmy sobie na pierwszej konferencji prasowe – narzekał jakby zawstydzony Sosnowski. Ale nie odciął się od Haidara i nie zrezygnował ze wsparcia zwolennika adopcji dzieci przez homoseksualistów - Cieszę się z każdego poparcia, tak napisałem, jakie mi udzielono w wyborach do Senatu – mówił Sosnowski.

 - Za siebie i kandydatów PSL ręczę, że będziemy wspierać tradycyjny model rodziny. Kropka. I myślę, że to powinno wystarczyć i uzmysłowić. I myślę, że Państwo na tyle mnie znacie, że też potraficie to ocenić i myślę, że nigdy nie zadawaliście mi zresztą takich pytań, bo moje poglądy na ten temat, myślę że są znane – przekonywał Sosnowski podczas specjalnej konferencji prasowej. Czy zresztą poręczenie lokalnego działacza PSL jest ważniejsze od przekonań będącego w najbliższym otoczeniu władz partii rzecznika PSL Jakuba Stefaniuka? A ten, o czym warto przypomnieć, całkiem niedawno wyznał, że zagłosowałby „za” ustawą o związkach partnerskich.

Sławomir Sosnowski zarzucił nam także, że go „szkalujemy” i nie dajemy mu się wypowiedzieć. To nieprawda. Wielokrotnie prosiliśmy go o komentarz i zadawaliśmy pytania przed opublikowaniem poświęconych mu artykułów. Tak samo było ostatnim razem. Kandydat PSL odpowiedział na smsa już po zamknięciu papierowego wydania gazety. Treść jego odpowiedzi (w której zresztą stwierdza, że cieszy się z poparcia Haidara) umieściliśmy w tej wersji artykułu. [TU]

Eks-marszałek Sosnowski przekonuje także, że prowadzimy kampanię wyborczą kandydatom PiS. To oczywista nieprawda. I jesteśmy przekonani, że tak samo uzna Państwowa Komisja Wyborcza, do której zwrócił się w naszej sprawie polityk PSL.

Jesteśmy niezależną, prywatną gazetą i prezentujemy konsekwentną linię redakcyjną. Nie damy się uciszyć ani Riadowi Haidarowi, ani eks-marszałkowi Sławomirowi Sosnowskiemu. Czas cenzury w Polsce dawno na szczęście minął. Pora, by obaj politycy przyjęli to wreszcie do wiadomości.

 

 

powrót

Dodaj komentarz 
Zawiadom mnie o nowych komentarzach