452
(16 głosów, średnia ocena: 3.50 na 5)
Czytelnicy i Kapituła wybrali Ewę Błasik, żonę śp. generała Andrzeja Błasika, Człowiekiem Roku 2011 Tygodnika Podlaskiego. - To kobieta dzielna i niezłomna, która walcząc z zakłamanym aparatem urzędniczo – medialnym ratowała dobre imię swojego męża, honor polskich pilotów i oficerów - powiedział podczas uroczystego wręczenia statuetki Senator RP Grzegorz Bierecki.
W sobotni wieczór podczas uroczystej gali zostało ogłoszone rozstrzygnięcie plebiscytu Tygodnika Podlaskiego. Spośród kilkudziesięciu kandydatur zaproponowanych przez Czytelników nasi dziennikarze oraz przedstawiciele Fundacji „Kocham Podlasie” wskazali pięciu kandydatów pretendujących do nagrody głównej – tytułu „Człowieka Roku 2011 Tygodnika Podlaskiego”. Wskazaliśmy kandydatów związanych z naszym regionem stanowiących wzór do naśladowania – wybitne osobistości, które są niepodważalnymi autorytetami: wdowę po generale Andrzeju Błasiku, Ewę Błasik, księdza dziekana Mariana Daniluka, ordynatora OIOM w bialskim szpitalu Jerzego Paluszkiewicza, trenera tenisistów stołowych Alfy Radzyń Dariusza Wierzchowskiego oraz wybitnego aktora Jerzego Zelnika Spośród nich Kapituła Nagrody – w skład której weszli: Grzegorz Bierecki Senator RP, Janusz Daniluk, prezes klubu MKS Podlasie, Paweł Kędracki, burmistrz Parczewa, ksiądz Kazimierz Korszniewicz, zasłużony kapłan z Międzyrzeca Podlaskiego, Dariusz Stefaniuk, członek zarządu Fundacji Grzegorza Biereckiego „Kocham Podlasie” oraz Wojciech Sumliński, redaktor naczelny Tygodnika Podlaskiego - na specjalnym spotkaniu wybrała Człowieka Roku 2011 Tygodnika Podlaskiego.
|
439
(2 głosów, średnia ocena: 5.00 na 5)
Prezydent Andrzej Czapski chce pozbawić wiceprzewodniczącego rady miasta funkcji i na ręce przewodniczącego skierował apel o postawienie Dariusza Stefaniuka przed komisją do spraw etyki. - To tragifarsa, apel godny komików Monty Pythona. Jak to bowiem możliwe, bym stanął przed komisją, która nie istnieje? - zastanawia się Stefaniuk.
biała podlaska
O co chodzi? Dariusz Stefaniuk, wiceprzewodniczący rady miasta i stały felietonista Tygodnika Podlaskiego, w jednym z tekstów poddał ostrej krytyce działalność prezydenta Andrzeja Czapskiego pisząc o zagrożeniach dla miasta, wynikających z pogłębiającego się zadłużenia.
Czy spółka żony wicewojewody Mariana Starownika łamie prawo? Tak przynajmniej wynika z dokumentów, do których dotarliśmy.
podlasie
O co chodzi? Green Star, to spółka, której prezesem jest żona obecnego (od 10 lutego) wicewojewody lubelskiego. Urzędnicy gminy Sosnowica już półtora roku temu – gdy Starownik by jeszcze p osłem z nadania PSL - zwrócili uwagę, że Green Star korzysta z „rażącego naruszenia prawa”, którego dopuścił się starosta parczewski udzielając spółce koncesji na eksploatację kopaliny na obszarze chronionego krajobrazu.
Pomimo protestów kilku radnych w Kodniu utrzymano „zaciemnianie” miasta – z oszczędności – przy jednoczesnym utrzymaniu... podwyżek dla rady i wójta.
kodeń
W Kodniu oświetlony jest tylko rynek i ścisłe centrum. Pozostałe ulice miasta oświetla tylko co druga lampa i tylko w godzinach od 18.00 do 22.00. – Ten absurdalny i niebezpieczny w skutkach dla mieszkańców przepis, to inicjatywa wójta i radnych wspierających wójta, wynikająca rzekomo z konieczności wprowadzenia drastycznych oszczędności – mówi nam radny Jerzy Filipek. – Szkopuł w tym, że w tym samym czasie rada przeforsowała podwyżki dla siebie i wójta, który zarabia teraz łącznie ponad dziesięć tysięcy złotych – dodaje radny, który jako jeden z nielicznych, był przeciwko podwyżkom. Podobnego zdania jak on, było jednak tylko czterech radnych, pozostali z 15-osobowej rady byli zdania odmiennego. W efekcie miasto pozostanie „zaciemnione”, a zaradnym radnym będzie żyło się lepiej.
412
(2 głosów, średnia ocena: 5.00 na 5)
26 stycznia 14 letni gimnazjalista z PG3 imienia Emili Plater w Białej Podlaskiej, nazwijmy go Janek, zszedł do szatni. Tu zatrzymało go dwóch szesnastolatków z tej samej szkoły.
biała podlaska
Młodzi ludzie bez żadnego powodu rzucili go na ziemię, skopali, na koniec kilkakrotnie uderzyli pięściami w twarz. Gdy chłopak zalał się krwią, jakby nigdy nic, spokojnie odeszli. Rzecz działa się na oczach wielu osób. Bez reakcji. Kolor czerwony jest w przyrodzie rzadki, ale choć mijał kilku innych uczniów, z propozycją pomocy nie zwrócił się do niego nikt. Traf chciał, że tego dnia w popularnej bialskiej „Platerce” znajdowało się dwóch funkcjonariuszy policji - do szkoły przyszli w zupełnie innej sprawie. Powiadomieni o zajściu zeszli szybko na dół, do szatni, i tu natknęli się na pokrwawionego Janka.
Sesja rady miejskiej w Terespolu została zdominowana przez informację o projekcie powstania elektrociepłowni – tuż nad Bugiem, 300 metrów od granicy z Białorusią.
terespol
Wnioskodawcą i ewentualnym wykonawcą obiektu jest firma BIOMAX LUX. Z założeń projektowych wynika że elektrociepłownia produkowałaby energię elektryczną o mocy 500 kW oraz ciepło w wielkości 800 kW. Wg. wstępnych założeń elektrociepłownia ma być ekologiczna. Informacja o możliwości powstania elektrociepłowni wywołała burzę i z miejsca podzieliła radnych na zwolenników i przeciwników projektu. Jak zapewnił burmistrz Jacek Danieluk, przed wydaniem pozwolenia na budowę firma zostanie zobligowana do zaprezentowania wszystkiego, co wiąże się z inwestycją szerokiemu ogółowi mieszkańców. – Niezbędne są konsultacje społeczne – uzasadnił. W toku obrad ujawniono także, że miasto zbyło dwie niezabudowane działki położone przy skrzyżowaniu ul. Czerwonego Krzyża i ul. Andrzejuka. Jedna z działek zakupiła firma przewozowa „Garden”, drugą osoba prywatna.
|
|