Nie najlepsza postawa podopiecznych i sytuacja osobista zmusiły Leszka Siejwę do rezygnacji z funkcji trenera szczypiornistów AZS AWF Biała Podlaska. Na razie rolę szkoleniowca przejął duet zawodnik-kierownik czyli Siergiej Kiryłow i Wojciech Horeglad. Ta dwójka poprowadziła naszych ręcznych do walki w środowym meczu z Olimpią. Z jakim skutkiem już dziś
„...Ta para jest tak zwanym wyjściem awaryjnym. Ja bardzo jestem ciekaw kto będzie wyjściem ostatecznym ....”
wiemy, ja felieton piszę na dzień przed meczem. Prezes AZS Mariusz Lichota zapowiedział, że ta para jest tak zwanym wyjściem awaryjnym. Ja bardzo jestem ciekaw, kto będzie wyjściem ostatecznym. Bialska ekipa jak ryba wody potrzebuje trenera z poza bialskiego akademickiego układu. Potrzebuje zmian. Wiemy o tym od dawna, nikt jednak od dawna tego zrobić nie próbował. Chyba najwyższy czas. Wracając do Leszka. To ikona bialskiej piłki ręcznej, człowiek który ją praktycznie stworzył i był tu zawsze, jak było dobrze i jak było bardzo źle. To dzięki jego pracy z AZS wyszło trzech reprezentacyjnych bramkarzy (Wichary, Ner, Kubiszewski). Zwłaszcza tych dwóch ostatnich winno trenerowi Siejwie wiele zawdzięczać. Jak go znam, od piłki ręcznej daleko nie odejdzie, a jak odejdzie, to nie na długo i niech tak będzie.