Holenderka zakochana w Podlasiu
To ewenement. Tak najkrócej można określić historię Leonie Tavecchio , 24-letniej Holenderki, która zamierza na stałe osiąść na południowym Podlasiu.
Komarno
W ubiegłym roku, od maja do listopada, Leonie przebywała w Polsce na wolontariacie w Domu Dziecka w Komarnie. Na przestrzeni kilku miesięcy, bezinteresownie aktywizowała wychowanków ośrodka, organizowała ich wolny czas, pomagała pracownikom placówki, również w filiach w Janowie Podlaskim oraz w Szachach. Jak to się stało, że z Rotterdamu trafiła na polską prowincję? – Zanim zdecydowałam się na wolontariat w Polsce, kilka razy gościliśmy u siebie w Holandii wychowanków z Domu Dziecka. W okresie wakacyjnym dzieci rokrocznie przyjeżdżają do zaprzyjaźnionych rodzin na tygodniowy odpoczynek – wyjaśnia. Na co dzień, 24-latka pracuje w ośrodku dla upośledzonych umysłowo. Zdobyła kwalifikacje, które umożliwiają jej zajmowanie się osobami starszymi i dziećmi.
Leonie twierdzi, że radosne usposobienie wychowanków z Komarna sprawiło, że zapragnęła poznać kraj ich pochodzenia. – Wyjeżdżałam przekonana, że spędzę w Polsce sześć miesięcy. Po dwóch miesiącach na Podlasiu, zrozumiałam, że tutaj czuję się bardziej w domu niż w Rotterdamie - przyznaje nasza rozmówczyni. Zdaniem 24-latki, jej rodacy dbają przede wszystkim o dobra materialne, zapominając o innych wartościach. Oprócz życzliwości i innego podejścia do życia, 24-latka ceni podlaski krajobraz i równowagę miedzy środowiskiem a naturą. – W trakcie pobytu w Polsce wynajmowałam kwaterę w Starym Pawłowie, stamtąd często jeździłam nad Bug. Zdarzało się, że nawet o godz. 6:00 rano brałam rower i udawałam się nad rzekę skąpaną we mgle - opowiada. Na przełomie stycznia i lutego bieżącego roku, 24-latka odwiedziła swoich przyjaciół i wychowanków z Domu Dziecka. Leonie potwierdza, że w kwietniu przybywa na południowe Podlasie na stałe. – Porządkuję formalności w Rotterdamie, szlifuję język polski. W międzyczasie, planuję znaleźć pracę w Polsce, ale drogą internetową nie jest łatwo – mówi. Leonie zdaje sobie sprawę z początkowych trudności, jakie może napotkać. Być może ktoś z państwa, Drodzy Czytelnicy zechce pomóc Holenderce w znalezieniu pracy na południowym Podlasiu. W tym celu, bohaterka artykułu podaje swój email: leonie_tavecchio@hotmail. com. A my wierzymy, że plany Leonie dojdą do skutku.
| « poprzednia | następna » |
|---|





















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.