Reforma szaleńców
Jak pisałem w ubiegłotygodniowym felietonie, przyszło nam żyć w czasach absurdu. A na czasy absurdu najlepsza jest krótka wykładnia słynnego paragrafu 22 z powieści Josepha Hellera, która pasowała do rzeczywistości PRL i pasuje także do rzeczywistości III RP: „Nie musisz latać (na akcje bombardowania), jeśli jesteś szalony, ale nie chcąc latać dowodzisz, że nie jesteś szalony, bo tylko wariat może chcieć brać udział w niebezpiecznych akcjach”. Innymi słowy - kiedy ktoś próbuje dziś zachować się racjonalnie, wkracza tajna broń w postaci paragrafu 22, w którym rządzi zasada: kiedy niemal wszystkie zachowania są patologiczne, kluczem do zrozumienia rzeczywistości jest absurd. Tylko w kontekście logiki z paragrafu 22 można zrozumieć to, co dzieje się w szkolnictwie, tak w skali kraju, jak i regionu. „Reforma szkolnictwa” na południowym Podlasiu sprowadza się do likwidowania szkół, w które jeszcze niedawno inwestowano krocie, zaś w skali kraju do ograniczenia programu nauczania do wersji dla „odmiennych intelektualnie”. Tylko przez pryzmat powieści Hellera można zrozumieć, że z programu nauczania ma zniknąć 90 godzin historii, 60 języka polskiego, 120 godzin przedmiotów ścisłych, że nauka historii przewidziana obecnie w liceum w liczbie 150 godzin zostanie zredukowana do 60, a ze 150 godzin nauki przedmiotów ścisłych, obowiązkowych będzie tylko 30. Być może istnieje jakieś wyjaśnienie tego pomysłu, inne, niż szaleństwo jego autora. Jeżeli jednak tak – to jakie?
| « poprzednia | następna » |
|---|



















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.