W oparach absurdu
Jeśli ktoś miał wątpliwości, że rząd Donalda Tuska, to ekipa nieudaczników, którzy wybrani zostali według klucza wizerunkowego, powinien posłuchać, jak minister sportu, Joanna Mucha, pyta na naradzie: „ kto wybrał drużyny do meczu o Superpuchar Polski?” Jeżeli ktoś miał wątpliwości, iż rządy prezydenta Andrzeja Czapskiego nie mają wiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, powinien przypomnieć sobie, jak półtora roku temu szczycił się, iż pogrąża miasto w długach i dla porównania posłuchać jak teraz - szukając rozpaczliwie pieniędzy na spłatę owych długów – uzasadnia pomysł zamykania szkoły, w którą inwestował krocie. Już tylko te przykłady – ze szczebla kraju i regionu - pokazują, że przyszło nam żyć w czasach absurdu. A na czasy absurdu najlepsza jest wykładnia słynnego paragrafu 22 z powieści Josepha Hellera: „Nie musisz latać (na akcje bombardowania), jeśli jesteś szalony, ale nie chcąc latać dowodzisz, że nie jesteś szalony, bo tylko wariat może chcieć brać udział w niebezpiecznych akcjach”. Kiedy niemal wszystkie zachowania są patologiczne, kluczem do zrozumienia rzeczywistości jest absurd. Tylko w kontekście logiki z paragrafu 22 można zrozumieć piastowanie stanowiska ministra sportu przez osobę tak niekompetentną, jak Joanna Mucha i stanowiska prezydenta Białej przez osobę tak niekonsekwentną, jak Andrzej Czapski
| « poprzednia | następna » |
|---|


















Komentarze
Tolo z lubuskiego.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.