Eurobankruci
Mitem jest to, że na Euro Polska zarobi. Tak naprawdę na Euro zarabia tylko UEFA. Austria i Szwajcaria wydały na swoje Euro 2008 blisko 800 mln euro, a zarobiły zaledwie 415 mln euro. My wydamy na organizację Euro 2012 ok. 20 mld euro - będzie to najdroższa impreza sportowa w Europie. Grecja wydała na Olimpiadę ok. 10–12 mld euro i do dziś nie może się pozbierać. Wielka Brytania chce wydać na olimpiadę ok. 10 mld euro i zamierza ciąć wydatki z powodu kryzysu. Na kibicach zarobimy nie więcej niż 200–250 mln euro, polskie miasta organizatorzy muszą zapożyczyć się na jakieś 20 mld zł. Euro 2012 to nie będzie inwestycja, która się zwróci. Większość rodaków liczyła, że dzięki Euro 2012 będziemy mieli autostrady przez cały kraj, szybką kolej, lotniska w każdym województwie. Jednak kraje, które organizowały wielkie imprezy sportowe, zadłużając się ponad miarę i potrzebę, popadły w gigantyczne kłopoty i stoją na granicy bankructwa. Grecja i Portugalia powinny być dla nas przestrogą. Euro trwa krótko, długi spłaca się latami.
| « poprzednia | następna » |
|---|















