Pęknięty balon
Pamiętacie Państwo nadymających się polityków partii rządzącej na temat ich własnej skuteczności w polityce zagranicznej? Ten „profesjonalizm” był przeciwstawiany „mizerii dyplomatycznej”, jaką reprezentowała poprzednia ekipa rządowa, dziś będąca w opozycji. Wyśmiewano brak umiejętności językowych byłych premierów – Marcinkiewicza i Kaczyńskiego. W nieskończoność powtarzano w telewizjach scenę, gdy premier Kaczyński nie mógł sobie poradzić z założeniem słuchawek, gdy mu się kabelki poplątały. Z pomocą przyszła kanclerz Angela Merkel. Śmiechu było co niemiara. Dziś jest lepiej. Uśmiechnięty premier jest przez największych tego świata poklepywany po plechach. Ze swadą porusza się po europejskich i światowych salonach politycznych. Potrafi nawet powiedzieć kilka słów po angielsku (choć słuchając tego „angielskiego” angliści skręcają się ze śmiechu). A co najważniejsze – nie ma już nikogo, kto by mu przeszkadzał w negocjacjach dyplomatycznych. I jest słowny, jak mało kto. W ubiegłym tygodniu Donald Tusk zapowiedział, że Polska nie podpisze paktu fiskalnego, jeśli nie będzie naszego kraju przy głównym stole. Nie będzie. Ale pakt został podpisany. To się nazywa skuteczność negocjacyjna!
| « poprzednia | następna » |
|---|

















