Śmierć Unii?
W dzisiejsza Unia Europejska nie ma nic wspólnego z tą do której wstępowaliśmy w 2004 r. Skala egoizmu, deptania zasad demokracji oraz nierównego traktowania mniej zamożnych i wpływowych członków przekroczyła granice przyzwoitości. Silne Niemcy topią słabeuszy, mocne euro dusi europejskie gospodarki. Unia dzieli się na ekskluzywne kluby i tych, którzy nie mają nawet prawa posłuchać o czym radzą wielcy. Dziś UE nie rządzi już Parlament Europejski, czy Komisja Europejska. Decyzje podejmują za nas Kanclerz Niemiec A.Merkel, która dla niepoznaki i kamuflażu konsultuje się z Prezydentem Francji na kolejnych szczytach. Po co komu taka Unia, która woli ratować banki, niż narody europejskie, która zamiast niwelować różnice rozwojowe, grozi wysokimi karami finansowymi, jak na Węgrzech. Zmusza do wyprzedaży majątku narodowego jak w Grecji. Zmusza do płacenia haraczu 6 mld euro na rzecz MFW – jak w przypadku Polski. Komu naprawdę dziś ona służy? Na razie europejski Titanic tonie w sposób kontrolowany. Co sprytniejsi z VIP-owskich kabin przepychają się do szalup ratunkowych. Niestety, będą kolejne ofiary egoizmu, kłamstw i łamania zasad demokracji, w oparciu o które powstała Unia Europejska. Zamieszczony za zgoda autora fragment artykułu opublikowanego na portalu Niezalezna.pl
| « poprzednia | następna » |
|---|


















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.