Tygodnik Podlaski nr 203 (372)

Tygodnik Podlaski nr 203 (372)
Pobierz PDF Archiwum PDF
 
 

Schetyna potrafi w każdej sprawie zmieniać zdanie o 180 stopni 26.10.2018

Janusz Szewczak

– Pan Schetyna jest kompletnie niewiarygodny, gdy mówi, że nie będą podnosić wieku emerytalnego, bo wtedy, gdy rządzili, też tak mówili, a potem go podnieśli. Trudno więc wierzyć panu Schetynie, że dotrzymuje słowa. Pan Schetyna potrafi w każdej sprawie zmieniać zdanie o 180 stopni – mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Janusz Szewczak (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

wPolityce.pl: Katarzyna Lubnauer stwierdziła, że należy zrobić wszystko, aby ludzie dłużej pracowali, bo inaczej cały system związany z ZUS rozpadnie się. Wcześniej Grzegorz Schetyna mówił natomiast, że PO nie podwyższy wieku emerytalnego. Jak przyjmuje Pan te stanowiska?

Janusz Szewczak: – Widać, że pani Lubnauer ma zupełnie inne zdanie, niż pan Schetyna. Podniesienie znienacka, podstępnie wieku emerytalnego, to przecież jedna z przyczyn przegranej Platformy i PSL. Dzisiaj pan Schetyna jest kompletnie niewiarygodny, gdy mówi, że nie będą podnosić wieku emerytalnego, bo wtedy, gdy rządzili, też tak mówili, a potem go podnieśli. Trudno więc wierzyć panu Schetynie, że dotrzymuje słowa. Pan Schetyna potrafi w każdej sprawie zmieniać zdanie o 180 stopni. Przypomnijmy, że najpierw twierdził, iż będziemy przyjmować uchodźców, a potem mówił, że PO jest temu przeciwna. Takich jego wolt mieliśmy wiele. Natomiast Nowoczesna, jako struktura polityczna, właściwie już nie istnieje, została skonsumowana. Moim zdaniem jest to ugrupowanie, które jedną nogą jest w politycznej trumnie, a drugą opiera się na skórce od banana. Ma przecież gigantyczne problemy finansowe, o czym pani Lubnauer nie bardzo chce chyba pamiętać. Jest też szokujące w polskiej kulturze prawnej i parlamentarnej, że Nowoczesna zwraca się do opinii publicznej z prośbą o zbiórkę pieniędzy na przygotowanie projektu aktu prawnego. A to przecież miało miejsce i jest to rzecz kuriozalna.

Lubnauer twierdzi, że żyjemy teraz dłużej i bez aktywności nie będziemy mieli wzrostu gospodarczego. Nie jest to teoria naciągana?

– Nowoczesna jest wyznawcą teorii w stylu prof. Balcerowicza, żeby ludzie najlepiej pracowali do 99 roku życia. Wtedy w ogóle nie będzie problemu z emeryturą, bo z reguły już ich nie będzie na tym świecie. Nie rozumieją jednak podstawowej sprawy, że wysokość emerytury nie zależy wyłącznie od ilości lat pracy. Wysokość emerytury musi zależeć i zależy w dużej mierze od wysokości osiąganych wynagrodzeń, wysokości odprowadzanych składek, dobrego zarządzania odkładanymi pieniędzmi i ich dobrego inwestowania. Czyli też dobrego rządu, dobrego gospodarza w kraju. Natomiast przedstawiciele PO, AWS wspierali oszukańczy projekt OFE, a potem przejęli te pieniądze, przynajmniej w części obligacyjnej. Wykonali słynny skok na prawie 150 mld zł i niewiele z tego dla polskiego emeryta wyszło. Można powiedzieć, że pani przewodnicząca Lubnauer chyba nie obejmuje złożoności problemu systemu emerytalnego. To jest taki prymitywny neoliberalizm,  darwinizm ekonomiczny.

Czyli to nie jest prawdą, że jak ludzie będą krócej pracować, to ten system się zawali?

– Przede wszystkim chodzi o to, żeby byli nowi, młodzi pracownicy. My musimy ściągnąć do Polski Polaków ze Wschodu i z Zachodu oraz nakłonić ich, żeby mieli nie jedno dziecko, ale co najmniej trójkę. Po to, żeby była odnawialność pokoleń, które mogłyby pracować i te składki na ten system odprowadzać. Bo co nam z tych 90-letnich starców w systemie emerytalnym? Oni już tego systemu nie udźwigną sami. Muszą być młode pokolenia, które będą nie tylko tworzyć PKB, ale także odkładać pieniądze. I mądry, uczciwy, patriotyczny rząd, który będzie w sposób sensowny je inwestował.  Oczywiście inwestował bezpiecznie, żeby one nam nie zniknęły i nie stało się tak, jak to zrobiła PO z PSL, że nagle powiedzieli, iż wycofują się z systemu OFE, bo mają problem. Dług publiczny napompowali do gigantycznych rozmiarów, co groziło bankructwem, w związku z czym ten system okazał się niedobry. Tylko problem w tym, że ktoś zarobił te 20 mld zł od 1999 roku i to nie byli niestety polscy emeryci.

W tym sensie potencjalne rządy Koalicji Obywatelskiej musiałyby skończyć się dla Polaków równie dramatycznie?

– Poglądy pana Schetyny i pani Lunbnauer na kwestie ekonomiczne są infantylne, kompletnie nieprofesjonalne i są podyktowane neoliberalnym dogmatem, z którym zerwał już właściwie cały świat. Te odklejone od rzeczywistości, kosmiczne pomysły w stylu prof. Balcerowicza, budzą już jedynie uśmiech. A oni trwają nadal przy tym darwinizmie ekonomicznym i społecznym. I trudno się dziwić, że będą schodzić ze sceny politycznej, ponieważ idzie czas na nowe widzenie rozwoju gospodarczego, rodziny, jej finansowania i kwestii demograficznych. I to jest wprowadzane obecnie przez polski rząd.

powrót

Dodaj komentarz 
Zawiadom mnie o nowych komentarzach
 
 
 
 

obecnie brak komentarzy, zapraszamy do komentowania.